Współczesne kanony piękna propagowane w czasopismach modowych są bardzo wymagające. Zgrabna sylwetka, rozmiar XXS, nogi po sufit, wzrost 175 cm, nieskazitelna cera, piękna talia. Można byłby wymienić jeszcze kilka takich cech uważanych za ideał.

Jednak ile prawdy jest w fotografiach przedstawianych w magazynach. Czy to jest zdjęcia czy już grafika? Bardzo często w internecie możemy trafić na tzw. wpadki Photoshopa, nieudany retusz. Zwłaszcza gwiazdy znane są z udoskonalania swoich zdjęć.

Wygładzona cera na zdjęciach, zmieniony koloryt skóry, dodanie objętości włosom, wyszczuplenie nóg, wcięcie w tali, usunięcie rozstępów. To jest już podstawa przy obróbce fotografii. Współcześnie prawie każda nastolatka, która umieszcza zdjęcie w intrenecie potrafi sama robić takie zabiegi, a umieszczenie zdjęcia w magazynie bez “podstawowego retuszu” byłoby wręcz uważane za szaleństwo.

Jakie piękno będziemy kreować? Czy pójdziemy jeszcze bardziej w stronę retuszu czy też powrócimy do naturalnego piękna? Niedługo nabierze innego znaczenia w słowniku.